Czwartek, godz. 18:00…
Czwartek, godz. 18:00… wolontariuszom Wolontariatu św. Eliasza nie trzeba tłumaczyć, co to znaczy.
Ojciec Stanisław zawsze pilnował tego dnia i tej godziny. To był czas rozmów, rozwiązywania problemów, planowania, wspólnego tworzenia upominków… i czasem też „stawiania do pionu”
Trudno nie wracać myślami do tych spotkań, do Jego obecności, uważności i serca, które wkładał w każdego człowieka.
Staramy się kontynuować to, na czym tak bardzo Mu zależało.
Przygotowujemy żabki (dla kogo – zdradzimy już wkrótce),uzupełniamy formalności, by nowi wolontariusze mogli ruszyć do osób potrzebujących i samotnych – żeby po prostu być, pomagać w codziennych drobiazgach, które dla wielu są już niewykonalne.
Główkujemy też, jak jeszcze szerzej rozpropagować Plebiscyt Miłosierny Samarytanin Roku – i niezmiennie zachęcamy do zgłaszania kandydatów ->TUTAJ
I przy tym wszystkim – wspominamy o. Stanisława. Opowiadamy, jaki był. Ile dobra zostawił.I próbujemy robić swoje tak, żeby był z nas dumny.
