| |
Miłosierny Samarytanin 2010
Kolejna edycja plebiscytu odbyła się również w Auli Jana Pawła II przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie - Łagiewnikach.
Tradycyjnie swoją obecnością zaszczycił nas Jego Eminencja Kard. Stanisław Dziwisz.
Gościem honorowym był Nuncjusz Apostolski J. Eksc. ks. Celestino MIGLIORE.
Swoją obecnością zaszczycił nas również Wojewoda Małopolski pan Stanisław Kracik.
Nauczanie Jana Pawła II przybliżył zebranym prof. Krzysztof GLOBISZ. Oprawę muzyczną stanowił "Najnowszy Testament JP II".
słowa: Michał ZABŁOCKI
muzyka: Bartosz TOMASZEK
soliści: Beata BEDNARZ i Jacek KOTLARSKI
Zespół w składzie:
Tomasz HERNIK - puzon, akordeon
Marek MARS - gitara basowa
Damian Mielec - perkusja
Piotr Kalicki - pianino

Tym razem liczba zgłoszonych kandydatów przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Zgłoszenia napłynęły zarówno z kraju jak i zza granicy. Nominowanych zostało w sumie 114 kandydatów. Oddano 440 głosów ważnych. Spośród nich kapituła w składzie:
Barbara STUHR, Janusz SKALSKI, Jan KOŚCIUSZKO, Lidia JAZGAR, Marcin MIKOS, o. Stanisław WYSOCKI, Agata MAMAK, Mariola GLINKA, Jan GLINA, Katarzyna SZUBA wyłoniła:

W kategorii pierwszej - Pracownik służby zdrowia, dla którego pomoc cierpiącym jest powołaniem,
a nie tylko wypełnianiem obowiązków
statuetkę Miłosiernego Samarytanina otrzymała:
pani Klara CZENCZEK - salowa z Krakowa.
Mimo swoich 80-ciu lat od 50 lat nieprzerwanie pracuje w szpitalu, z wielką troską zajmując się chorymi. Pomaga im i wspiera ich w chorobie. Mimo że jest salową, to nie porządek wokół pacjentów lecz ich troski i potrzeby są dla niej najważniejsze. Jest troskliwa, życzliwa, zawsze uśmiechnięta, pełna optymizmu i wiary w ludzi. Każdego człowieka traktuje z szacunkiem i miłością, każdego wita uśmiechem i ciepłym słowem, nad każdym chorym pochyla się z pokorą i troską. Dla młodszych koleżanek z pracy jest jak druga mama. Jak mówią pacjenci: "Wchodząc na oddział nie sposób nie dostrzec krzątającej się starszej Pani. To Pani Klara, kobieta o wielkim sercu, pełnym ciepła, miłości i troski. Szczególną opieką otacza ludzi starszych, słabych i opuszczonych. Dogląda, aby nikomu niczego nie brakowało. Karmi, przebiera, trzyma za rękę. Pociesza, po prostu JEST. Dla służby drugiemu człowiekowi poświęca nawet swój wolny czas. Anioł w ciele, malutkiej, wątlutkiej kobiety. Skąd tyle energii i ciepła dla innych, tego pewnie sama nie wie, bo skromność i wrażliwość to jej główne zalety."
 |
|
 |
Wyróżnienia otrzymali:
lek. med. Barbara THOMAS-PAWŁOWSKA z Krakowa
Bezinteresownie posługuje jako lekarz w parafialnej Caritas na Os. Oficerskim. Oprócz pomocy medycznej, od 8 lat codziennie swoim samochodem, bezpłatnie rozwozi obiady 20 osobom obłożnie chorym, starszym; zawozi ich na badania i wykupuje leki. Pomoc innym jest dla niej czymś naturalnym. Jak mówi jeden z pacjentów: "Choć mała wielkością, wielka osobowością, sercem i duchem. Skromna, uczynna, zawsze gotowa do niesienia pomocy i ulgi. Można na nią liczyć o każdej porze dnia i nocy. Chociaż sama jest chora, nikomu nie odmówi, nie oczekuje żadnego wynagrodzenia ani podziękowania, czyni to z potrzeby serca".
Urszula MRÓZ - pielęgniarka i dyrektor Hospicjum w Dąbrowie Tarnowskiej
P. Urszula na co dzień ma styczność z cierpieniem i śmiercią osób chorych, często porzuconych bądź zapomnianych przez bliskich. Do końca towarzyszy im w cierpieniach i bólu, otaczając ich należytą opieką i miłosierdziem. Praktycznie zamieszkała w Hospicjum, aby w każdej chwili móc odpowiedzieć na wezwanie któregoś z pacjentów. Na jej rękach umiera wiele osób. Swoją postawą daje przykład innym, że każdemu człowiekowi należy się właściwe traktowanie i szacunek, zwłaszcza jeśli jest to człowiek umierający, dla którego kolejny dzień życia jest zarówno darem, jak i wyzwaniem oraz walką z bólem. Swoją pracę traktuje jako służbę wobec chorych, ale także wobec Boga. Poprzez swoje miłosierdzie dla chorych nie tylko pomaga im w ostatnich chwilach ich życia, ale także daje przykład innym i zachęca do działania na rzecz umierających.
W kategorii drugiej - Osoba nie należąca do żadnej organizacji charytatywnej, dla której motywem do czynienia miłosierdzia wobec potrzebujących jest przykazanie miłości
statuetkę Miłosiernego Samarytanina otrzymała:
Janina GRZESIOWSKA-SKOWROŃSKA z Krakowa
Pani Janina to osoba wrażliwa na cierpienie, smutek i bezradność osób starszych, chorych i nieradzących sobie z problemami. Od kilku lat co drugi weekend oddaje swoje maleńkie mieszkanie studentowi, a sama idzie spać do rodziny (studenta poznała przypadkowo na Plantach, kiedy zagubiony poszukiwał mieszkania i nie miał się gdzie zatrzymać). Bezinteresownie opiekuje się wieloma starszymi osobami. Zawsze znajdzie czas żeby przyjść z pomocą: zrobi zakupy, porządki domowe, a w smutku znajdzie słowo pociechy. Mimo niskiej emerytury wysyła paczki dla osób potrzebujących, wspomaga materialnie biedne rodziny, organizuje (głównie dla osób starszych) nieodpłatne zwiedzanie Krakowa. Zakupiła nawet 100 kg pszenicy aby ptaszki przy jej bloku w zimie miały co jeść. W intencji potrzebujących w każdą środę i piątek pości o chlebie i wodzie. "Jest jeszcze wiele uczynków miłosiernych, o których można by napisać; a o wielu z nich ona sama nikomu nie mówi".
Wyróżnienia otrzymali:
Pan Dariusz PASTUSZAK z Lublina
Z ogromną wrażliwością i osobistym zaangażowaniem wspiera każde dzieło charytatywne, do którego zostaje zaproszony. Żadne nie zostało przez niego zlekceważone ani pominięte. Wiele razy sam inicjował akcje dobroczynne, z których wszystkie nie sposób wymienić. Kiedy ktoś zwraca się do niego z prośbą o pomoc, uruchamia wówczas wszystkie swoje kontakty, by proszącemu przyjść z pomocą. W ten sposób wielu osobom znalazł pracę. Pan Dariusz z własnych funduszy zorganizował m.in. wieczór JPII w Nałęczowie, z którego dochód przekazał na stypendia dla studentów; ufundował wyposażenie boiska sportowego dla dzieci w Męcinie, dla Kościoła na Ukrainie przekazał nieodpłatnie piec grzewczy o wartości 20 tys. zł, zorganizował wiele kwest i akcji charytatywnych, z których dochód przekazał na rzecz Hospicjum. Jako anonimowy darczyńca wspiera finansowo także pojedyncze potrzebujące osoby /jego zwyczajem jest przekazać pomoc finansową potrzebującemu tak zwyczajnie do ręki, wiele razy ze szczerą łzą wzruszenia i radości z obdarowania/. Jego marzeniem jest wybudować szpital na wzór Domu Ulgi w Cierpieniu w San Giovanni Rotondo.

Ks dr hab. Lucjan SZCZEPANIAK - kapelan USD w Krakowie-Prokocimiu
Jego działania znacznie przekraczają obowiązki kapelana. Z wielkim poświęceniem realizuje swoją misję, służy radą i pomocą każdemu potrzebującemu, wykazuje poświęcenie dla chorych i umierających dzieci, niosąc im i ich rodzicom pomoc duchową, wspierając rozmową i modlitwą. Uwielbiają go wszyscy pracownicy. Jak sami mówią: "Zawsze wtedy, jeżeli został o to poproszony, lub z własnej inicjatywy, pojawiał się ks. Lucjan, ze swoją cichą, jednak jakże ważną pomocą. Niosąc poprzez swoją wyciszoną, mądrą i otwartą osobę słowa pociechy i nadziei niezmiennie pomagał nam i dzieciom, a nie zdarzyło mu się odmówić, nawet w sytuacjach skrajnie skomplikowanych i trudnych. Zjawiał się w dzień i w nocy, zależnie od potrzeb i oczekiwań, zwłaszcza kiedy śmierć małego pacjenta wydawała się nam tak trudna do przyjęcia. "

Ks. Jarosław TRACZYK z Chorzel
"Kiedy Indianie się na coś decydują, robią to z entuzjazmem.". Ks. Jarosław (dla niektórych znany jako "Wódz Wolny Wróbel") pomaga wielu rodzinom, głównie dzieciom i młodzieży pozostawionym samym sobie. Organizuje bezpłatne wyjazdy dla dzieci z rodzin ubogich, finansując je także z własnej kieszeni. Organizuje obozy indiańsko - sportowe dla dzieci pokrzywdzonych przez los; liczne rajdy i wyjazdy na zawody i turnieje dla dzieci, które prawdopodobnie nigdy nie miałyby możliwości w nich uczestniczyć. Współorganizuje obóz rodzinny Tygrysy dla osób ze środowisk patologicznych. Swoje życie podporządkował drugiemu, słabszemu człowiekowi. Zawsze wyciąga rękę do tych, których dłoni nikt nie chce uścisnąć (trudnej młodzieży, bezdomnych); zajmuje się tymi, których otoczenie spisało na straty. Uczy innych dostrzegać potrzeby najmniejszych. Jak mówią zgłaszający: "To co Ksiądz robił dla nas, młodzieży, warte jest podziwu. Dzięki niemu chłopcy z naszego miasta zamiast pić i palić pod sklepem grają w piłkę i tenisa." Poinformowany o wyróżnieniu odpowiedział: "Przyjadę po odbiór, żebym miał dodatkowy powód aby się wstydzić gdy kiedyś nie będzie mi się chciało realizować dobrych wyzwań".
|
 |
 |
Prof. Bogusław GRZYBEK - dyrektor akademickiego chóru ORGANUM w Krakowie
Zawsze zatroskany i współczujący dla ubogich. Jest człowiekiem pracującym szybko, wytrwale i na bardzo pozytywnych emocjach. Koncerty charytatywne jakie organizuje od wielu lat trudno by zliczyć. Wiele z nich zagościło już na stałe na muzycznej mapie Krakowa. Jako najważniejsze można wymienić:
- koncerty charytatywne na rzecz ludzi chorych fizycznie i psychicznie, żyjących w odosobnieniu w zakładach karnych, dla ludzi starych w domach opieki, na rzecz chorych dzieci oraz chorych i bezdomnych.
- galowe koncerty kolęd w Filharmonii Krakowskiej, połączone z kwestą na rzecz Hospicjum św. Łazarza,
- koncerty charytatywne na rzecz Polaków we Lwowie, Kazachstanie, Syberii, Kresach, Stanisławowie i Wilnie, połączone ze zbiórką żywności, odzieży i książek dla dzieci i dorosłych,
- koncerty nadzwyczajne dla osób kataklizmów i wojen w Czeczenii, Armenii, Afganistanie, Albanii i byłej Jugosławii połączone z kwestą.
"Profesor jest człowiekiem wielkiego serca. Po koncertach w Domach Opieki zwykle spotyka się z pensjonariuszami. Zawsze jest przez nich oblegany. Dla wszystkich znajduje uśmiech i słowa otuchy. Uważamy go za naszego Miłosiernego Samarytanina" - mówią jego chórzyści.
 |
|
 |
Państwo Ewa i Grzegorz STANISŁAWCZYK z Tuchowa
"Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu" - to słowa, które nie tylko umieszczone są na drzwiach ich domu, ale realizowane dosłownie. Ich dom otwarty jest dla potrzebujących dosłownie 24 godziny na dobę. Nikt, kto się do nich zwróci nie odchodzi z pustymi rękami. Pomoc jaką organizują nie tylko obejmuje najbliższe otoczenie, lecz sięga nawet na Ukrainę. Corocznie organizują majówki "Dla Matki", zebrane fundusze przekazują na Caritas i Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych Nadzieja. W czasie ubiegłorocznej powodzi, kiedy dom 12-osobowej rodziny z sąsiedztwa został całkowicie zalany, natychmiast znaleźli im nowe lokum i otoczyli wszechstronną pomocą. Nadal pomagają im w remoncie domu. Jak mówią zgłaszający: "Tak zacnych osób, których dom byłby tak otwarty na potrzebujących nigdy nie spotkaliśmy. Ci ludzie o szlachetnych sercach przywrócili nam nadzieję."

Wojewoda Małopolski Stanisław Kracik odczytał i wręczył laureatom statuetek list gratulacyjny od Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Lista wszystkich zgłoszonych kandydatów dostępna tutaj

W czasie uroczystości wręczono również specjalne podziękowania:
- dla dr-a Andrzeja Kosiniaka-Kamysza - dyrektora szpitala im. J. Dietla w Krakowie - za wrażliwość i pochylenie się nad losem osób opuszczonych i bezdomnych oraz pomoc i współpracę w propagowaniu idei wolontariatu w szpitalu
a także podziękowania za pomoc i wspólpracę w akcji na rzecz powodzian poszkodowanych w 2010 roku dla:
- redaktora naczelnego "Gazety Krakowskiej" pana Tomasza Lachowicza
- dziennikarki "Gazety Krakowskiej" pani Anny Górskiej
- sieci sklepów "kefirek S.A." - na ręce pani v-ce prezes Krystyny Patyk
- dyrektora firmy Selgros pana Andrzeja Krasa
- Galerii Handlowej "Zakopianka"
- firmy "Tucano-Polska"
|
|